środa, 18 stycznia 2012

Rozdział 3

Rozdział 3
Pożegnałam się z Justinem . Dał mi całusa w policzek , poczułam jego gładką twarz .
Emily złapała mnie za rękę i pociągnęła . Dziwnie się czułam .

-skąd się tutaj wzięłaś - powiedziałam jakby zdziwiona
-przechodziłam tędy , zobaczyłam Ciebie z daleka - odparła jak by to było oczywiste. A tak w ogóle to czemu nie powiedziałaś że on ci się podoba ?

-niee no coś Ty -zaprzeczyłam
po prostu chciał się przejść .

***

Emily odprowadziła mnie do domu. Cały czas o nim myślałam . Nie miałam pojęcia co się ze mną działo . Od razu pobiegłam do mojego pokoju . Rzuciłam rzeczy na ziemie , otworzyłam okno i położyłam się na łóżku . Byłam trochę zagubiona . Mówiłam co innego a na odwrót myślałam .
To było takie dziwne . W jednej sekundzie miałam milion myśli . To Kolejny dzień którego nie mogłam zasnąć , no ale spać mi się nie chciało . Nagle usłyszałam ciche wołanie , trochę jak by dobiegało zza okna . Początkowo nie zwracałam na to większej uwagi . Słyszałam coś jak by ktoś wołał moje imię, podniosłam się i podeszłam do okna. Otworzyłam je szerzej wystawiłam głowę , jedynie co zobaczyłam to ciemność wokół mnie . Była może godzina 1 w nocy . Odsunęłam się od okna i znów usłyszałam wołanie tym razem głośniejsze . Po głosie poznałam że to Justin .

- co Ty tutaj robisz o tej godzinie ? - powiedziałam bardzo cicho i z lekkim zdziwieniem .
-przyszedłem po Ciebie
- zwariowałeś ? o tej godzinie ? wiesz w ogóle która jest ?
- wiem, ale Emily Cię tak szybko zabrała .
-zejdź na dół, proszę
- nie mogę
- bo wejdę po Ciebie i Cię zdejmę na dół - powiedział poważnym głosem

W jednej chwili przypomniałam sobie jak wniósł mnie do wody i nie dałam mu rady więc wolałam nie ryzykować. Powiedziałam:

- Dobrze już idę . Tylko się ubiorę.

Szybkim ruchem wyjęłam rzeczy z szafy . Ubrałam rurki a do tego zwykłą koszulkę , wciągnęłam jeszcze tylko trampki na nogi i po cichu wyszłam .

Było ciepło , ale ciemno nic nie było widać, nawet chodnika po którym szliśmy . Szliśmy w milczeniu . Nagle powiedział :

-Emi zabrała Cie tak szybko że nawet nie zdążyliśmy pogadać .
- ale przecież rozmawialiśmy z dobre kilka godzin
- to nie o to chodzi - powiedział cicho .

Nagle się zatrzymał złapał mnie za ręce .
Dobrze go nie widziałam było zbyt ciemno .
przybliżył się do mnie, czułam jego ciepły oddech na twarzy.
Szybkim ruchem przytulił mnie do siebie , poczułam jego wspaniały zapach , czułam się taka bezpieczna .
W tej chwili zrozumiałam że go kocham . Odwzajemniłam jego uścisk . Przytulaliśmy się jakieś dobre 10 minut . Czułam lekko musnął mnie w czoło .

Zwolniłam uścisk . Czułam jego wzrok na sobie , chociaż ledwo było widać.

Było tak cicho , Nagle powiedziałam :

- Muszę już iść
- mam nadzieje że niedługo Cię zobaczę

zrobiło mi się miło . Przytulił mnie i odszedł . Chwile patrzyłam jak szedł , szybko zniknął z mojego pola widzenia . Ruszyłam do domu cala zamyślona . Powtarzałam do siebie że naprawdę go kocham .

***

Obudziłam się rano całkiem wyspana . Przez dłuższą chwile leżałam bez ruchu, myślałam ze to był tylko sen . Gdy zobaczyłam rzeczy które miałam ubrane zrozumiałam że to działo się naprawdę . Nie mogłam w to uwierzyć on był taki wspaniały . Tęskniłam za nim, chodź nie minęło dużo czasu . Chciałam do niego zadzwonić ale to by było trochę dziwne . Przyznam że cały czas nosiłam telefon przy sobie, czekałam na telefon od niego , a gdy ktoś zadzwonił myślałam że mi serce wyskoczy . Ale to tylko Emi chciała zapytać co słychać .

***

Oglądałam sobie telewizje jak zadzwonił do mnie . Natychmiast zrobiło mi się gorąco .

- cześć Bella
-cześć,
- chciałbym ci powiedzieć coś ważnego ale to nie rozmowa ta telefon
-coś się stało - powiedziałam przestraszona .
- nie martw się tu chodzi o mnie . zobaczymy się dzisiaj ?
- dobrze,
- wieczorem wpadnę po Ciebie
- ok. cześć


Nagle przypomniało mi się że byłam umówiona wieczorem z Emily , miałam iść do niej na noc . Przyjaciele są dla mnie ważni , ale Justin chciał mi powiedzieć coś ważnego .

zadzwoniłam do Emi , powiedziałam jej wszystko dokładnie co i jak . Nie była zachwycona , ale umówiłyśmy się na następny dzień .

Rozdział 2

Rozdział 2
Obudziłam się... podeszłam do okna i odsłoniłam żaluzje . Wybierałam sobie własnie ubrania na dziś jak zadzwonił telefon . szybkim ruchem wyciągnęłam go ze spodni . Spojrzałam na numer , nie miałam pojecia kto to . chwilę się zawachałam, ale odebrałam :

-Słucham ? - powiedziałam
-cześć . poznaliśmy się wczoraj na imprezie .
-a Hej - powiedziałam trochę zdziwiona
a skąd miałeś mój numer ? nie przypominam sobie żebym go Ci dawała
-Emily mi podała .
- jak kiedy ?
- jak poszłaś do łazienki na imprezie ale to nie ważne , nie po to dzwonie
- chciałbym z tobą gdzieś wyjść dzisiaj .
-hmm dobrze a gdzie byś mnie zabrał ?
- jeszcze dokładnie nie wiem , napisze do ciebie jeszcze . narazie .
- ok cześć .

Po tej rozmowie nie wiedziałam co mam myśleć . pierwsze co chciałam zrobić to zadzwonić do Emi i na nią nawrzeszczeć ale z drugiej strony idę na randkę więc powinnam być jej wdzięczna.

***

Sprzątając swój pokój usłyszałam dźwięk przychodzącego esemesa . Podbiegłam do niego tak szybko że porozwalałam to co posprzątałam.
Wiadomość była od Justina . Napisał mi :
Cześć.
co powiedziała
byś na wspólny
spacer po plaży ?

odpisałam mu że się zgadzam . Umówiliśmy się na 17 .

ucieszyłam się bo bardzo lubię to miejsce.
Zaczęłam się szykować w końcu nie chciałam się spóźnić .
Ubrałam koszulkę do tego krótkie spodnie .

***
Wychodząc z domu powiedziałam wszystkim żeby na mnie nie czekali z kolacją .
całą drogę na plaże byłam zamyślona.

gdy doszłam na miejsce zaczęłam się rozglądać z Justinem .
Czekał już na mnie. Podeszłam i usiadłam koło niego .

zapytałam się co u niego ?

-w porządku , mam nadzieje że się nie gniewasz za ten numer tel.
- niee no cos ty . ale byłam lekko zdziwiona bo się na prawde nie spodziewałam tego .

wstaliśmy i chodziliśmy brzegiem morza ...
Rozmawialiśmy tak przez dłuzszy czas.
Miło nam sie rozmawiało . Rozumielismy sie na wzajem .
czas tak szybko zleciał ze sie nie zdażylismy zorientować .
nawet fakt że robiło się już ciemno . w ogóle nie zwracalismy na to uwagi , byliśmy tak pochłonieci rozmową .

Było już naprawdę ciemno powiedziałam że już trochę późno .
odpowiedział :
- późno ? a nawet ze mną nie popływałaś - odpowiedział jakby zawiedziony
- nie no dobrze, ale nie mam nawet stroju , myślałam że będzie tylko spacer.
- proszę wejdź ze mną do wody .
- naprawdę nie mogę , muszę już iść

Nagle poczułam że nie dotykam już nogami ziemi . Justin wziął mnie na ręce i zaczął wnosić do wody . po mimo tego że krzyczałam i szarpałam nie zwracał uwagi. a że było juz późno to plaża była pusta.

wiedziałam że nie dam mu rady .
nagle poczułam że mnie póścił
wpadlam do wody ...
wynuzyłam się ... byłam cała mokra , wkurzyałam się na niego ale nie dawałam tego po sobie poznać .

staliśmy na przeciwko siebie .
spojrzałam na niego ze zdumieniem .
Przeszywał mnie wzrokiem .
przez dłuższą chwile milczeliśmy
zbliżylismy sie do siebie .
patrzył mi głęboko w oczy .
nagle ktoś nas ochlapał wodą to była Emi .
to mogła być moja najlepsza chwila w życiu ...

Rozdział 1

Rozdział 1
Nareszcie pierwszy dzień wakacji . Nie wiem czemu ale nie cieszyłam się tak bardzo jak inni chodź długo na to czekałam . Nie miałam żadnych planów na wakacje . usiadłam na łóżku w swoim pokoju poczułam że muszę odpocząć ...
nagle zadzwonił mój telefon
-Halo
- o Hej - wykrzyknęła Emi
- dzwoniłam do ciebie już dobre 10 razy - powiedziała jakby obrażona
- Poprostu się zamyśliłam - powiedziałam cichutko
- Może wyjdziemy gdzieś dzisiaj ? nie można przepuścić takiej okazji, w końcu to pierwszy dzień wakacji

- dobrze - zgodziłam się nie chetnie,
- ok to wpadnę po Ciebie o 19-stej . cześć
- cześć

szczerze mówiąc to nie miałam ochoty nigdzie wychodzić , .
zbliżała się 19 . coraz bardziej nie miałam ochoty nigdzie iść.
przygotowałam się, Było ciepło więc ubrałam krótkie szorty i luźny fioletowy t-shirt .

***

Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi .
w drzwiach staneła Emi , wziełam jeszcze tylko torbę i ruszyłam za nią.

zapytałam - to gdzie się wybieramy

- zabieram cię do bardzo fajnego klubu.

na samą myśl robiło mi się nie dobrze .
resztę drogi przeszłysmy w milczeniu .

tak się zamyśliłam że nie zauważyłam jak weszlysmy do lokalu .
rozejrzałam się, nie było źle, pomyślałam ze wkoncu trzeba się rozluźnic i poszaleć.

szukałyśmy wolnego miejsca , niestety nie było , wszystkie stoliki były już zajete. stałyśmy jeszcze chwile i ruszyłyśmy w strone wyjscia .
Nagle podbiegł do nas jakiś chłopak .

- widziałem was jak wchodziłyście, widze że nie macie miejsca, ale mozecie przysiąść sie do nas .
-to miło z Twojej strony dzięki - odpowiedziała z usmiechem emily.
- a tak w ogóle to ja jestem Justin - wyciagnął ręke w naszą strone
- miło poznać jestem Emily .
- a ja jestem Isabell - powiedziałam dziwnym głosem .

zaprowadził nas do stolika .
usiedliśmy koło siebie z Emi
Justin usiadł na przeciwko nas.

Nagle Emily zapytała:

- sam przyszedłeś ? - powiedziała głosno
- nie, jestem z Moim Kumplem Dylanem , to jest jego klub i bywam tu dość często .
- my przychodzimy rzadko, jakoś nie było specjalnie czasu
- no ale teraz są wakacje więc mam nadzieje ze wpadniecie częściej - odparł z lekkim usmiechem na twarzy .

wyszłam na chwile do toalety, poprawiłam się i wróciłam do nich .

zaczeliśmy sobie rozmawiać, nawet nie zauważyłyśmy jak szybko czas zleciał i musiałysmy już zmykać .

Emily powiedziała :
musimy już iść, bardzo miło było Cie poznać
- was też dziewczyny, mam nadzieje że jeszcze sie spodamy .
- a Ty co ile będziesz jeszcze siedział ? -odparłam
- ja zostanę do końca i pomoge ogarnąć knajpe Dylanowi . Jesteśmy sąsiadami i zawsze wracamy razem .
- to do zobaczenia
- cześć.

Emily zamówiła taksówkę ale ja wolałam się przejść.
Było już ciemno. w jednej chwili zrobiło mi się zimno . szłam sobie powoli , i tak miałam blisko do domu .

weszłam do domu, wszyscy już spali . nie chcąc ich budzić od razu wzielam rzeczy i poszlam do swojego pokoju . nie zapalałam juz światła . przebralam się w piżamę i połozyłam się na łóżku . Nie mogłam zasnąć. Nie wiem czemu ale caly czas Myślalam o nowo poznanym chłopaku Justinie , Był ładny , miał fajne cechy charakteru to trzeba było przyznać . Wtuliłam lekko głowę w poduszkę i zasnęłam ...

Postacie książki

Postacie książki .
Isabell -( Bella ) główna bohaterka ma ,16 lat
Emily - (Emi ) przyjaciółka Belli ,ma 16 lat
Dylan -( w skrócie Dyl ) sąsiad Justina i jego najlepszy kumpel . ma 18 lat
Justin - Główny bohater, ma 17 lat

A książka w następnym poście .
<33

Cz . 14

~ - Tina ! Jak możesz zajmowac się paznokciami w takiej sytuacji - oburzyłą się Beth i przyciągnęła mnie mocniej do siebie . Tina zerknęłą na mnie i wtedy w jej oczach zauważyłam błysk . To była czysta zazdrośc . Nie do wiary ! Żeby w takiej chwili wściekac się , że moja przyjaciółka stara się mnie pocieszyc .! .
- Daj spokój , Beth - Tina prychnęła wyniośle . - To sprawa rodziców Lucy . Koniec , kropka ! . Nie ma już o czym mówic . - Potem odwóciła się do mnie . - Wszyscy mężczyźni są jednakowi Twój tata zachował się jak głupiec , wdając się w romans , i już . ! .
cdn...

Cz . 13

~ - Może - rzuciła obojętnie Tina , ale zaraz się ożywiła . - Musicie zobaczyc mój sobotni pedicure - zawołała zdejmując jeden but i skarpetkę . - Okropnie chciała dzisiaj zołożyc buty z odkrytymi palcami , żeby wszyscy mogli podziwiac moje piękne paznokcie . Mama się zgodziła , ale ta stara torba pani Davis napewno kazałaby mi za karę zostac po lekcjach . Wiecie jaka ona potrafi byc wredna . ? .
cdn...

Cz . 12

~ Dawniej , kiedy słuchałam Tiny , jej opowieści w rodzinnych aferach wydawały mi się niesamowicie interesujące i dramatyczne - zupełnie jak powieści Tamar Verle . Ale gdy pomyślę , że ja yeż mogę znaleśc się w podobnej sytuacji , czuję się jak w niedobrym śnie , z którego nigdy się nie obudzę . Chyba było to po mnie widac , bo Beth zaczęła mnie przekonywac , że wszystko dobrze się skończy .
cdn...

Cz . 11

~ Powinna spotkac się z nim co drugi weekend , ale zawsze znajduje jakąś wymówkę . Zapytałam kiedyś , czy jej tacie nie jest przykro z tego powodu , a ona odpowiedziała , że nie , bo jemu i tak nie zależy żeby sie z nią widywac . Teraz Tina wymyśliła , że jej mama napewno pozna jakiegoś bogatego aktora i wyjdzie za niego za mąż , a wtedy wszyscy przeniosą się do Hollywood i będą pławic się w luksusie , i w ten sposób jej tata przekona się , kto jest górą . Tak jakby bogaci aktorzy czekali na każdym rogu na nowe żony .
cdn...

Cz . 10

~ - Do tego czasu doskonale się dogadywali . Właśnie było super , bo on  czuł się winny . Zawsze mi coś kupował , a mamie przynosił kwiaty . Pomyślałam o francuskich czekoladkach i zrobiło mi się niedobrze .  Beth spiorunowała Tinie wzrokiem i Tina się przymknęła . W ciszy rozległo się tylko chrupanie jabłka . Ale i tak nie musiała mówic nic więcej . Dobrze wiedziałam , co było potem . Tata Tiny odrazu przeniósł się do hotelu . Potem wynajął mieszkanie i zamieszkał z Ffion , z którą - jak się okazało - był związany prawie od roku . Dom Tiny został sprzedany z powodu rozwodu , a ona z mamą przeprowadziła się do dużo mniejszego , leżącego w nowej dzielnicy na przedmieściu . Później Tina przestała chodzic do prywatnej szkoły i tuż po Bożym Narodzeniu wylądowała w naszej klasie . Tina nienawidzi Ffion i robi wszystko , żeby nie odwiedzac swojego taty .
... cdn

Cz . 9

~ Tata wyjeżdża teraz do pracy do Paryża i nie wraca na noc . Nigdy wcześniej tak nie było . Myślę , że ucieka od mamy .
- Albo ma romans . - wpadła mi w słowo Tina , przeżuwając jabłko . Całe szczęście , że oddałam jej te jabłko , bo gdybym je wtedy jadła , mogłabym udławic się na śmierc . Romans ? Coś takiego nie przyszło mi nawet do głowy .
- Żaden romans - zdemerwowała się Beth , obejmując mnie jeszcze mocniej . - To musi miac związek z jego pracą . Nie matrw się , Lucy . Rodzice się kłócą . Normalka . Moi kłócą się przez cały czas i dalej są razem . Najgorzej było , kiedy Radha zaczęła rozrabiac i wychodzic z domu co wieczór , ale wszystko się jakoś naprawiło . Ludzie nie rozwodzą się tak łatwo . Próbują się porozumiec . Kiedy to usłyszałam , od razu poczułam się lepiej .
Ale ...
- Moi wcale nie próbowali rozmawiac - wtrąciła się Tina . - Mama dowiedziała się o Ffion i dokładnie w tym samym dniu kazała tacie wynosic się z domu .
... cdn

Cz . 8

~ Szalały mi w mózgu jak tornado i nie mogłam się skupic już na niczym innym . Czułam , że jeśli z kimś o tym nie porozmawiam , moja głowa wybuchnie jak granat . Beth posadziła mnie na ławce . Wciąż mnie obejmowała . Tina usiadła z drugiej strony .
- Co się stało ? Źle się czyjesz ? - dopytywała się .
- Myślę , że moi rodzice chcą się rozwieśc - wymamrotałam , bo musiałam w końcu wyrzucic z głowy ten koszmar .
- Lucy ! - przeraziła się Beth . - To nie może byc prawda . Mowy nie ma !
- No , nie ! Biedactwo ! - zawołała Tina . - Dasz mi swoje jabłko , skoro go nie jesz ?
Podałam jej jabłko . Odgryzła wielki kęs i sok prysnął jej na ubranie . Maja ścisnęła moją dłoń .
- Dlaczego w ogóle przyszło ci to do głowy ?
Zachłysnęłam się , a potem wciągnęłam głośno powietrze , żeby mówic normalnie .
- Chodzi o to , że ... Sama nie wiem . Wydaje mi się , że oni przestali się lubic . Zaczęli się kłócic.
... cdn

Cz . 7

~ Następnego dnia siedzę w bibliotece , bo bardzo chcę byc sama . Nie jestem w stanie wyjśc na dwór z Tiną i Beth . Nie po tym co zdarzyło się dzisiaj na pierwszej przerwie .
Było taak ...
Chodzi o to , że ...
Krótko mówiąc , zupełnie się rozkleiłam i zaczęłam płakac . Nigdy nie płaczę , ale tym razem nie mogłam się opanowac . Byłyśmy akurat w szatni . Wyjmowałam z torby jabłko , a już sekundę później siedziałam na podłodze jak kupka nieszczęścia i zanosiłam się od płaczu a Beth obejmowała mnie i próbowała pocieszac . Nie chciałam , żeby ktoś nas zauważył , więc uciekłyśmy do naszej kryjówki , na najdalszą ławkę za boiskiem do siatkówki . Tina , która poszła z nami , nie bardzo się przejmowała , ale była strasznie podniecona , że coś się dzieje . Te straszne myśli , o których pisałam wczoraj  , przez cały wieczór krążył y mi po głowie . Wreszcie zasnęłam sle jak się obudziłam , wróciły - jeszcze straszniejsze i głośniejsze .
... cdn

Cz . 6

~ Z jednej strony chciałam ją zapytac , co się stało , ale z drugiej tak bardzo bałam się tego , co mi odpowie , że wolałam milczec . Wszystko dlatego że zadręczyłam się myślami o niej i o tacie . To były naprawdę straszne myśli . Uff ! Dziwnie się czuję ! Chciałam opisac tu , w dzienniczku , co chodzi mi po głowie , ale nie mogę . Żeby nie zapeszyc . Zupełnie jak po zapisaniu - słowa od razu zamieniały się w prawdę . A przecież dobrze wiem , że to nie możliwe . Chyba znowu zamartwiam się na wyrost . Jak zawsze . Ze mną tak jest , że martwię się nawet bez żadnych poważnych powodów . Za nic nie mogę sobie z tym poradzic . Kiedyś przed wuefem zauważyłam , że nie mam jednego adidasa . Pięc minut później znalazłam go pod ławką , ale do tego czasu zdążyłam wpaśc w totalną panikę . No więc jednak jestem pewna , że moje straszne myśli nie są prawdą . Nie mogą byc !
... cdn

Cz . 5

~ Tata wrócił z Paryża o czwartej po południu . Zapytałam się od razu co mi przywiózł . Odpowiedział że nie miał czasu zajrzec do żadnego sklepu . Widziałam że jest zestresowany a godzine później on i mama strasznie się pokłócili . Naprawdę ! Wrzeszczeli na siebie , a nigdy tego nie robili ! Jestem pewna że nie chodziło o to że tata nie przywiózł jej czekoladek . Kiedy zeszłam na dół , od razu przestali , ale w pokoju panowała taka atmosfera , że nie ośmieliłam się spytac o co chodzi . Wieczoram mieli wyjśc do przyjaciół , ale mama odwołała wizytę , bo rozbolała ją głowa . Potem wcześnie położyła się do łóżka . Najpierw byłam zadowolona , że nigdzie nie wychodzą , bo dzięki temu nie muszę nocowac u pani Millett , naszej sąsiadki ( rodzice za nic w świacie nie pozwoliliby mi zostac samej w domu , mino że już całe wieki temu skończyłam 12 lat ) , ale teraz się martwię , bo nie lubię , kiedy się na siebie gniewają .
... cdn

Cz . 4

~ Dzisiaj na jeźdźie było mnóstwo skoków,ale ja za nic nie mogłam skupic się na przeszkodach mimo że najbardziej ze wszystkiego lubię skakac.Wciąż myślałam że Beth i Tina siedzą sobie w jakimś salonie piękności (beze mnie)chicoczą,plotkują i opowiadają sobie w sekrecie o tym,którzy chłopcy im się podobają albo zwierzają się ze swoich ważnych problemów życiowych.Mój tata pojechał do Paryża.Po obiedzie poszłyśmy z mamą do Galerii Sztuki i będziemy oglądac różne prace sławnych artystów.Byłyśmy w pracowni ceramicznej,ukrytej w głębi ogrodu.Potem zwiedzałyśmy dom jakiegoś malarza.Wszystkie ściany wewnątrz tego domu były pomalowane na różne szalone kolory.W każdym kącie stały różne dziwne przedmioty.Obie z mamą stwierdziłyśmy że sam dom jest o wiele ciekawszy niż obrazy!Ostatnie miejsce do którego zajrzałyśmy, należało do dziewczyny,która na moje oko wyglądała na więcej niż 18 lat.Biały pokój był pełe prześlicznych obrazów i rzeźb które przedstawiały baletnice.To było fantastyczne!
... cdn

Cz . 3

~ I tak zakończyłyśmy swoją rozmowę bo zadzwonił dzwonek.Potem Beth zadzwoniła do mnie czy nie pójdę z nimi do Centrum na zakupy (oczywiście).Ja musiałam odpowiadziec że nie ale pomyślałam sobie i powiedziałam że tak.Nigdy z nimi nie chodziłam bo byłam zajęta lecz chodziłam na Konie.Kocham Konie dlatego na nich jeżdżę.Ale czasami mam mnie zmuszała jak nie chciałam iśc.Teraz może powiem mamie że chociaż raz nie pójdę na Konie bo idę z Beth i Tiną da Centrum Handlowego na zakupy (oczywiście ja nic nie będę kupowała tylko iśc tak popatrzec).Zadzwoniłam do Beth i się zapytałam o której jutro mamy się spotkac.Beth odpowiadziała że o 13.00.Następnego dnia,wyszykowałam się i poszłam do Beth.Z Beth poszłyśmy do Tiny.Razem z Tiną poszłyśmy do Centrum.Mama Tiny (oczywiście) dała jej 100 euro na zakupy. (Tina i jej mama są bogate choc ona nie ma Taty,ale jej mama dużo zarabia).Beth chyba też wzięła trochę pieniędzy,a ja nic nie wzięłam bo nie jestem aż taka bogata jak Beth i Tina.
... cdn

Cz . 2

~ Mama zawsze narzeka że albo zagłośno słuchamy muzyki albo że musimy iśc na górę do mojego pokoju bo nie możemy siedziec w salonie (nie wiem dlaczego).Jutro razem ja,Beth i Tina oglądamy High School Musical 3.Oczywiście w domu u Beth.Aaaa!!!Następnego dnia w szkole dowiaduję się że Tina i Beth już obejrzały ten film beze mnie!!!!Aaaaaaaleeee!!!!!!Zdenerwowały mnie.Na przerwie Tina została w klasie ,a ja chodziłam  w kółko po boisku i rozmawiałam z Beth.Powiedziałam jej tak :
- Beth wiesz,ja jestem trochę zazdrosna o Ciebie bo myślę .... że ..... no ...... lubisz bardziej Tinę niż mnie.
- Lucy,no co ty.Lubię was tak samo.
- Ale mi się zdaje że Tina próbuje mi Ciebie odebrac.No wiesz namawia Ciebie żebyś chodziła jej drogami chociaż i tak mamy tą samą drogę do domu.Chodzicie razem po sklepach beze mnie i jeszcze ten wczorajszy film.Obejrzałyście go beze mnie,a ja tak bardzo chciałam go obejrzec razem z wami a nie osobno.
... cdn

Moja książka . Częśc 1 .

~ Czesc.Mam na imię Lucy i będę prowadziła ten pamietnik,pisała różne rzeczy itd.Przyjaciółki mnie namówiły do tego żebym pisała ten dziennik.Poszłyśmy do sklepu i one kupiły sobie zeszyty.Beth kupiła żółty i będzie pisała w nim swoje wiersze,Tina kupiła niebieski i będzie pisała w nim różne zadania domowe.Namówiły mnie żebym i ja sobie kupiła notesik i pisała o swoim życiu -taki jakby pamiętnik-.Więc kupiłam sobie fioletowy zeszycik i właśnie piszę w nim.Potem jak już wyszłyśmy ze sklepu i pochodziłyśmy sobie trochę po Centrum,poszłyśmy do domu.Beth,Tina i ja mieszkamy koło siebie.Ale Beth z Tiną poszły inną drogą.Myślę że mnie unikają i mnie za bardzo nie lubią.Kiedyś ja i Beth byłyśmy Najlepszymi przyjaciółkami ale jak doszła Tina wszystko się zmieniło.Zamiast do mnie do domu to chodzimy do Tiny.A i czasami chodzimy do mnie ale Tina ciągle gada że u mnie nie możemy robic nic fajnego.
... cdn
Hej !
Nazywam się Karolina . Mam 13 lat jak na razie  .
Jestem tu nowa i potrzebuję waszej pomocy bo nie wiem jak prowadzic ten blog . Na tym blogu będę pisała o modzie , włosach , urodzie , zwierzętach , będę wstawiała różne zdjęcia , pisała moje książki .... itd . Więc myślę że wam się spodoba mój blog . Mam też fotobloga . A oto link : www.fbl.pl/xxtueresmibonitochicoxx . Jak ktoś z was ma fotobloga to może mi pisac komentarze pod wpisami i czytac moje wpisy i można zapraszac mnie do znajomych . Powiem wam coś : Zawsze jak zakladam bloga to zapominam hasła i napiszę tylko kilka postów i już koniec . Nie mogę na niego wejśc więc zakładam nowego , a na nowego też zapominam i zakładam jeszcze jednego i tak cały czas i nigdy nie mogę miec tego jedynego . Ale myślę że ten będzie ten jedyny , hasła i loginu nie zapomnę .
Miłego czytania !
Pozdrawiaam ! <3

xxSeiBelloxx